KWARANTANNA I LECZENIE GEKONÓW

Znajdujące się w sprzedaży gekony powinny być już po kwarantannie, lecz z reguły tak nie jest i kupujący skazany jest na przeprowadzenie jej we własnym zakresie. Prawie wszystkie gekony znajdujące się na naszym rynku zoologicznym pochodzą z odłowu (ze środowiska naturalnego) bądź też z dużych ferm w krajach tropikalnych. Powoduje to, że na ogół są zarobaczone i zaatakowane przez pasożytnicze roztocza. Takich gekonów nie wolno wpuszczać bezpośrednio do urządzonego już terrarium, gdyż nie będzie można w nim odpowiednio ich obserwować, a w razie potrzeby odrobaczyć. Każdy gekon musi więc przejść 6-8-tygodniową kwarantannę, która powinna być przeprowadzona pod kontrolą doświadczonego hodowcy lub lekarza weterynarii, specjalizującego się w chorobach gadów. W tym celu gekona należy umieścić w terrarium sterylnym (patrz "Budowa terrarium") i w nim go obserwować.

Roztocza.
Przede wszystkim należy sprawdzić, czy na gekonie nie znajdują się jakieś roztocza lub kleszcze. Są to małe pajęczaki, żywiące się krwią i płynami ustrojowymi zwierząt, osłabiające tym samym organizm swego żywiciela i przenoszące choroby. Szczególnie zagrożone przez nie są małe osobniki, z powodu małej ilości płynów w organizmie. Roztocza bardzo łatwo dostrzec na ciele gekona, ponieważ nie wchodzą one pod jego łuski. Wyglądają jak małe czarne lub czerwone punkciki (0,1-0,5 mm) poruszające się lub tkwiące w jednym miejscu. Roztocza rozwijają się bardzo szybko w chłodnych i suchych terrariach i jeśli hodowca nie zainterweniuje w porę, mogą doprowadzić nawet do śmierci gekonów. W przypadku gekonaów pochodzących z suchego klimatu, trzeba zastosować chemiczne środki owadobójcze. Najczęściej stosowanym środkiem jest preparat NEGUWON-BAYER dostępny w lecznicach weterynaryjnych i specjalistycznych sklepach. W celu usunięcia roztoczy sporządza się 0,3-0,5% roztwór NEGUVONU, w którym macza się płócienny woreczek. Po wyschnięciu woreczka, wpuszcza się do niego gekona na jedną dobę. Trzeba przy tym pamiętać, iż roztocza przebywają nie tylko na gadach, ale także w ich otoczeniu, dlatego, aby zapobiec ponownej ich inwazji, należy przemyć całe terrarium 1-procentowym roztworem NEGUVONU, a następnie dokładnie je wypłukać.

Kleszcze.
Jeżeli gekon zaatakowany jest przez kleszcze, które są większe od roztoczy - trzeba usunąć je mechanicznie. W tym celu trzymając gekona w ręku, nakrapla się na kleszcza glicerynę, Rhinofenazol, witaminę A+D lub ostatecznie olej jadalny i po 3-4 minutach chwyta się go pęsetą i delikatnie, skrętnym ruchem, wyciąga z ciała gekona. Jeżeli nie uda się wyjąć całego kleszcza i w skórze gekona zostanie jego główka, miejsce to trzeba dokładnie zdezynfekować, aby zapobiec utworzenia się ropnia.

Pasożyty wewnętrzne.
Gekon może być również nękany przez pasożyty wewnętrzne, których obecność można stwierdzić oglądając odchody pod lupą lub mikroskopem. Podejrzewać można, iż gekon jest zarobaczony, gdy ma dobry apetyt, lecz nie rośnie i chudnie. Jest to powód do zaniesienia próbki odchodów takiego gekona do laboratorium weterynaryjnego, gdzie zostanie przebadana na obecność pasożytów. Pozwoli to lekarzowi weterynarii dobrać odpowiednie leki. Nie należy samemu odrobaczyć gekona bez porozumienia z lekarzem weterynarii, gdyż leki przeciw pasożytom wewnętrznym nieumiejętnie użyte, mogą zaszkodzić, a nie pomóc.

Grzybica skóry
Jeżeli na skórze gekona widać łuszczące się strupy albo ciemne, nienaturalne przebarwienia, świadczy to najprawdopodobniej o występowaniu grzybicy skóry. Rozwija się ona łatwo przy złych warunkach klimatycznych w terrarium. Leczenie grzybicy polega przede wszystkim na zmianie warunków w terrarium i smarowaniu chorych miejsc maściami przeciwgrzybicznymi, stosowanymi w leczeniu ludzi i zwierząt. Jeżeli użyty lek nie spowoduje ustąpienia choroby, trzeba koniecznie skonsultować się z lekarzem weterynarii, który sprawdzi rodzaj grzybicy i zaaplikuje odpowiedni lek. Przy nakładaniu maści na gekona należy używać gumowych rękawiczek, aby uniknąć przeniesienia grzybicy na inne zwierzęta i samemu się nie zarazić. Leczenie grzybicy wymaga systematyczności, konsekwencji i wytrwałości, ponieważ choroba ta może się odnowić, a poza tym jest trudna do wyleczenia. Jeżeli grzybica jest uporczywa i często ponownie pojawia się, należy dokładnie zbadać, jakie czynniki mogą ją wywoływać: czy nie jest to np. zła wentylacja lub nieodpowiednia wilgotność w terrarium.

Wylinka.
Częstą dolegliwością, wynikającą z niewłaściwych warunków wilgotnościowych w terrarium, są kłopoty z wylinką. We właściwych warunkach dobrze odżywiony gekon zrzuca wylinkę w kilku kawałkach, w ciągu kilkudziesięciu minut, z powierzchni całego ciała. Większość gekonów zjada swą wylinkę, podobnie jak czynią to płazy. Jeżeli gekon w ciągu doby od rozpoczęcia linienia, nie zrzuci wylinki w całości, należy mu w tym pomóc. Bardzo ważne dla gekona jest zrzucenie wylinki z powierzchni łap, ponieważ stara wylinka lub jej resztki mogą mu utrudniać chodzenie. Drugą, bardzo ważną częścią ciała gekona, z której trzeba szybko zdjąć wylinkę, jest okolica odbytu. Jeżeli tego się nie zrobi, to drobiny odchodów mogą zalegać między wylinką a skórą gekona, powodując zakażenie kloaki, co może doprowadzić do śmierci gada lub jego niepłodności. Ważne jest też, aby wylinka została zdjęta z powierzchni oczu gekona. Zdejmując wylinkę z gekona trzyma się go jedną ręką, a drugą, łapiąc za odstające części wylinki, delikatnie zdjmuje tak, jakby obdzierało się go ze skóry. Jeżeli wylinka nie chce odchodzić, można gekona lekko spryskać letnią wodą.

Przeziębienie
Najtrudniejszą do wyleczenia chorobą gekonów jest przeziębienie, które często przechodzi w zapalenie płuc, a to najczęściej kończy się śmiercią gekona. Chory gekon traci apetyt, staje się osowiały, mało ruchliwy i z trudem oddycha. W takiej sytuacji należy podnieść temperaturę w terrarium do około 35°C i udać się z gekonom do lekarza weterynarii.

Skaleczenie i rany
Podczas walk gekonów lub w trakcie transportu, może dojść do skaleczeń, a nawet do poważnych zranień gekonów. Jeżeli nie są to głębokie i rozległe rany, należy je tylko zdezynfekować, np. wodą utlenioną lub słabym (różowym) roztworem nadmanganianu potasu, i pozostawić w spokoju do zagojenia. Z większymi ranami czy złamaniami należy udać się do lekarza weterynarii. Trudno gojące się rany można przemywać słabym roztworem Rywanolu (żółtozielony), co przyspieszy ich gojenie.

Hodując gekony należy pamiętać, iż łatwiej zapobiegać chorobom poprzez stworzenie odpowiednich warunków, niż je leczyć. Zwłaszcza, że hodowca może mieć kłopot z dotarciem do specjalisty zajmującego się chorobami gadów.

 
Księga gości- przeglądanie    Księga gości - dopisywanie   Jesteś Licznik.cgi?ft=0|frgb=0;0;0|tr=0|trgb=0;0;0|wxh=15;25|pad=0|dd=D|st=1|sh=1|df=eublepharis gościem.  
DO GÓRY