|
Pokarm zdobywany przez gekony w środowisku naturalnym
W środowisku naturalnym gekony żywią się drobnymi zwierzętami. Głównie są to owady i pajęczaki. Spośród owadów gekony najczęściej chwytają karaczany, świerszcze i ćmy. Niezbędna do życia gekonów jest woda. Gatunki, spożywające pokarm mięsny, muszą mieć zapewniony stały dostęp do wody. Inne - pustynne - odkładają zapasy tłuszczu, który w krytycznym okresie przetwarzają na wodę.
Żywienie gekonów w terrarium
W terrarium gekony muszą się żywić takim pokarmem, jaki zostanie im dostarczony. W praktyce bardzo trudno jest zdobyć wszystkie gatunki zwierząt zjadane przez gekony w naturze. Dlatego też w terrarium karmi się je zwierzętami hodowanymi na pokarm, zwłaszcza w okresie zimy, kiedy to w naszym klimacie trudno jest o owady. Gekony najczęściej karmi się świerszczami, karaczanami, larwami mącznika, molami woskowymi, patyczakami i muchami. Można je kupić w specjalistycznych sklepach zoologicznych i na giełdach zoologicznych. Jednak najtańszy i najpewniejszy sposób, to własna hodowla, wszystkie bowiem wymienione gatunki udaje się łatwo i szybko rozmnażać.
Najczęściej hodowane zwierzęta karmowe dla gekonów
Świerszcze
W praktyce terrarystycznej hoduje się świerszcze domowe (około 2 cm długości), świerszcze kubańskie (około 2,5 cm) i świerszcze bananowe (około 1-1,5 cm). Do hodowliświerszczy używa się szklanych insektariów, w których na dnie umieszcza się warstwę piasku. Osobno umieszczamy pojemnik piasku zmieszanego z torfem o grubości około 3-4 cm, w którym świerszcze składają jaja. Ponieważ świerszcze zjadają swoje młode, pojemnik po 5-8 dniach przenosimy do innego insektorium, gdzie czekamy na wyklucie się młodych. Należy dbać, aby podłoże w pojemniku nie przesychało, gdyż inaczej złożone w nim jaja obumierają. W celu zwiększenia powierzchni życiowej świerszczy wkłada się do insektarium wysuszoną korę drzew lub kartonowe wytłoczki do jaj. W jednym kącie insektarium trzeba pozostawić wolne miejsce, na które kładzie się pokarm. Świerszcze równie chętnie jedzą pokarm pochodzenia zwierzęcego jak i roślinny. W hodowli karmi się je mieszaniną otrąb pszennych, płatków owsianych, suszonych dafni i mleka w proszku. Osobno należy podawać świerszczom soczyste pokarmy: marchew, jabłka i sałatę. Pokarm podaje się w małych porcjach, aby został szybko zjedzony i nie zalegał w insektarium, gdyż wtedy ulega zepsuciu i staje się szkodliwy dla owadów. Świerszcze trzeba też zaopatrywać w wodę. Dlatego do insektarium trzeba wstawić poidełko. Można wykorzystać poidełka rurkowe dla gryzoni lub dla ptaków, do których w otwartej części wkłada się gąbkę, uniemożliwiającą dostawanie się do wody cząstek pokarmu, które powodują "psucie się" wody. Świerszcze, zaraz po wykluciu się, są wielkości mrówki i bez problemu poruszają się po szybach, dlatego też insektarium musi być zabezpieczone od góry siatką o bardzo drobnych oczkach. Nie można przykrywać insektarium szybą, ponieważ uniemożliwia ona prawidłową wentylację. Świerszcze można hodować w temperaturze 18-32°C, jednakże warto pamiętać, iż w wyższej temperaturze owady te rozmnażają się szybciej.
Karaczany
Hoduje się je podobnie jak świerszcze. Również one są wszystkożerne. Podaje się im także takie same pasze jak świerszczom. Karaczany mają jednak inną strategię rozrodu, toteż większość gatunków nie wymaga grubego podłoża w insektarium. Karaczany składają bowiem jaja do kokonów, które noszą do czasu wylęgu młodych, bądź pozostawiają w różnych szczelinach, np. w korze. Do prawidłowego rozwoju karaczanów konieczna jest temperatura 28-30°C oraz duża wilgotność powietrza. Uzyskuje się ją poprzez codzienne spryskiwanie insektarium wodą i zakrycie jego części szybą. Należy przy tym pamiętać o zostawieniu otworów wentylacyjnych. W hodowlach najczęściej spotyka się przybyszkę amerykańską, i karaczana pręgowanego.
Mączniki.
Są one najłatwiejszym w hodowli owadem pokarmowym. Mącznik jest małym, brązowo czarnym chrząszczem, odżywiającym się produktami zbożowymi. Na karmę dla gadów przeznacza się przede wszystkim larwy mącznika. Są one barwy biało-kremowej i mają robakowaty kształt, z wyraźnie widocznymi segmentami ciała. Największe larwy mają około 2, 5 cm długości. Mączniki hoduje się w drewnianych skrzynkach lub w szklanych akwariach o wysokości około 20 cm, przykrytych gazą lub drobną siatką. Do takich pojemników wsypuje się 10-13 centymetrową warstwę otrąb pszennych z dodatkiem mąki lub płatków owsianych, które stanowią pokarm dla chrząszczy i ich larw. Całą hodowlę ustawia się w ciepłym miejscu i można do niej nie zaglądać przez dłuższy czas. Warto jednak kontrolować ubytki karmy i sprawdzać czy hodowla nie jest zbytnio przesuszona. Brak odpowiedniego stopnia wilgotności powoduje wyginięcie larw lub wzajemne się ich zjadanie. W takim przypadku należy lekko spryskiwać całą zawartość skrzynki wodą. Mączniki mają bardzo długi okres rozwoju i dlatego na pojawienie się pierwszych larw trzeba czekać kilka miesięcy. W praktyce, co jakiś czas, dosypuje się do hodowli nowe mączniki co pozwala na uzyskanie ciągłości hodowli, gdyż larwy są różnej wielkości. Po przeobrażeniu larw w chrząszcze, pozostawia się je w zbiorniku, aby mogły złożyć jaja. Mączniki są dobrym pokarmem dla gekonów, ale nie mogą stanowić ich wyłącznego pożywienia, ponieważ są silnie tuczące. Nazbyt otłuszczone gekony częściej chorują i stają się niepłodne. Karmienie jedynie mącznikami ma jeszcze jedną wadę, a mianowicie może powodować u gekonów o słabej kondycji zaczopowanie przewodu pokarmowego trudno strawnym naskórkiem chitynowym. Aby tego uniknąć najlepiej karmić gekony larwami, które są świeżo po wylince. Larwy takie są białe i miękkie. Nie powinno się karmić mącznikami młodych gekonów, ponieważ może to spowodować u nich zaczopowanie przewodu pokarmowego.
Muchy.
Są one dobrym i łatwo dostępnym pokarmem dla gekonów. W każdym sklepie wędkarskim i w większości zoologicznych można dostać larwy much, czyli "białe robaki" używane jako przynęta do połowu ryb. Aby z larw tych uzyskać muchy, wystarczy pozostawić je w jakimś naczyniu na kilka dni w ciepłym miejscu i kiedy zamienią się w ciemne, czerwono czarne poczwarki, wrzucić do terrarium z gekonami. Oczywiście gekony nie będą jadły poczwarek, ponieważ te nie poruszają się, tylko muchy, które się z nich wylęgną. Aby nie skarmiać całego pudełka robaków jednorazowo, przechowuje się je w lodówce, co bardzo zwalnia procesy życiowe owadów. Przed wpuszczeniem much do terrarium można oberwać im skrzydełka, aby nasi podopieczni łatwiej mogli je chwytać.
Muszki owocówki.
Do karmienia bardzo małych gekonów używa się muszek owocówek. Niestety larw muszki nie można kupić w sklepach - trzeba je wyhodować samemu. Do tego celu najlepsze są butelki po śmietanie, na dnie których układa się dwucentymetrową papkę z rozgotowanej kaszy mannej lub rozmoczonej bułki, z dodatkiem utartego jabłka, truskawek lub innych owoców. Tak przygotowaną butelkę ustawia się w miejscu, w którym często przelatują muszki. W ciągu kilku dni powinny one złożyć jaja w przygotowanej pożywce i gdy będzie już widać larwy, należy zakryć wlot butelki gęstą gazą, aby wylęgające się muszki nie rozleciały się po mieszkaniu. Cały cykl od złożenia jaj do wylęgu muszek trwa około 14 dni. Nawet przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności trudno jest uniknąć ucieczek muszek, których obecność w mieszkaniu nie jest mile widziana, dlatego też warto postarać się o muszki owocówki nie mające skrzydełek. Takie mutanty można zdobyć w instytutach prowadzących badania genetyczne.
Pokarm dla gekonów pochodzący z naturalnego środowiska
Od wiosny do jesieni, można czerpać pokarm dla swoich gekonów ze środowiska naturalnego. Daje to możliwość dużego urozmaicenia diety swoich podopiecznych, a także odbudowania hodowli karmowych, które w okresie zimy zostały silnie wyeksploatowane. Karmienie gadów dzikimi owadami stwarza, niestety, ryzyko zarażenia ich pasożytami wewnętrznymi i przywleczenia do terrarium roztoczy. O ile można przed skarmieniem dokładnie obejrzeć podawane owady i sprawdzić czy są wolne od roztoczy, o tyle z pasożytami wewnętrznymi jest to niemożliwe, ponieważ na ogół występują w postaci mikroskopijnych cyst w ciele owada jako żywiciela pośredniego. Dlatego karmiąc gekony dzikimi owadami należy często kontrolować ich odchody, czy nie ma w nich śladów pasożytów, a najlepiej zapobiegawczo odrobaczyć (zawsze pod kontrolą lekarza weterynarii).
Ćmy
| Gekony chętnie żywią się ćmami. Ćmy są trudne do hodowania, dlatego można je tylko odławiać. Udaje się je dość łatwo złapać, stosując różne pułapki. Wykorzystuje się w nich to, że ćmy lecą do światła. Taką najprostszą pułapką jest rozwieszona na gałęzi drzewa biała płachta, przed którą świeci się nocna lampka. Zwabione światłem ćmy, siadają na płachcie, z której można je zbierać siatką do łapania rybek |
|
 |
Inną, bardziej skomplikowaną pułapką, jest zbiornik z umieszczoną wewnątrz lampą, w którym zbierają sięćmy i inne owady zwabione światłem. W pułapce tego typu nie można stosować żarówki o dużej mocy, gdyż złapane owady mogą się "upiec". Z takiej pułapki wystarczy wybierać ćmy rano, bowiem większość z nich nie może się z niej swobodnie wydostać. |
Koniki polne
Można je spotkać na każdej łące, a ich łapanie, najlepiej siatką na motyle, nie sprawia kłopotu nawet małym dzieciom. Jeżeli chce się przetrzymać złapane koniki polne przez kilka dni, trzeba podawać im codziennie świeżą trawę lub włożyć je na dno lodówki, co zwalnia ich przemianę materii i wprowadza je w letarg. Sposób ten ułatwia również wyjmowanie koników i przeglądanie przed podaniem gekonom.
Stonogi.
W chłodnych piwnicach, pod kamieniami, a także w spróchniałych pniach drzew, można znaleźć prosionki (stonogi). Są to małe, szare skorupiaki, które świetnie nadają się dla gekonów. Stonogi przechowuje się w chłodnym miejscu. Nie można dopuścić do ich przesuszenia. Przy braku wilgoci w otoczeniu zamierają. Dlatego też, należy podawać je gekonom w takiej ilości, jaką będą w stanie zjeść w ciągu jednej nocy. Dużą zaletą stonóg jest to,że można w tych samych miejscach, znaleźć je przez cały rok.
Karmiąc gekony dzikimi owadami, należy pamiętać, że nie można wyłapywać owadów w sadach, w których stosuje się opryski drzew pestycydami, gdyż zatrute owady mogą spowodować zachorowanie lub nawet śmierć gekonów. To samo dotyczy prusaków zbieranych w blokach mieszkalnych, jeżeli przeprowadzano w nich dezynsekcję.
Pod żadnym pozorem nie powinno się dawać gekonom pszczół, os czy innych tego typu owadów. Powinniśmy także wystrzegać się owadów koloru żółtego i czerwonego, ponieważ w przyrodzie kolory te oznaczają "jestem trujący lub niebezpieczny".
|
Witaminy i mikroelementy
Owady łapane w środowisku naturalnym zawierają więcej witamin i mikroelementów od tych hodowanych w insektoriach. Związane jest to głównie z dietą "wolnych" owadów, a także z tym że dużo przebywają na słońcu. Dlatego karmiąc gekony owadami z własnej hodowli karmowej lub kupowanymi w sklepach, powinno uzupełniać się ich dietę witaminami i mikroelementami. W sklepach zoologicznych dostępnych jest kilka preparatów. Ja używam VITAMIX REP czeskiej firmy Biofaktory (32zł. za 150g). Witaminy najlepiej podawać "na owadach", czyli po prostu przed wpuszczeniem np. świerszczy do terrarium, posypujemy je witaminami. Może się zdażyć, że nasze gekony nie będą chciały jeść takich wzbogaconych owadów. Musimy to po prostu przeczekać. Jak zgłodnieją to zjedzą. Jeżeli jednak odmowa przyjmowania pokarmu ze strony gekonów będzie trwała zbyt długo, powinniśmy dać sobie na jakiś czas spokój z witaminami i spróbować później lub kupić jakiś inny preparat. Od pewnego hodowcy, usłyszałem opinię,że można dodawać witaminy do wody, ale się z nią nie zgadzam (może się mylę ? jeśli tak to proszę o sprostowanie). Po pierwsze, niektóre witaminy w wodzie się utleniają i przez to tracą swą moc, a po drugie gekony tygrysie w większości wypadków piją wodę zlizując ją z kamieni i szyb. Jeżeli dodamy witaminy do wody, którą pryskamy terrarium, to po kilku dniach nie będzie ono wyglądało zbyt ładnie. Moje gekony nie od razu zaakceptowały zmieniony smak owadów które im podawałem, ale po 2 dniach zaczęły normalnie polować. Zresztą taki świerszcz, też nie będzie tych witamin nosił na sobie zbyt długo, po jakimś czasie się oczyści (miejmy nadzieję że niedokładnie).
Przymusowe karmienie gekonów
Czasem zdarza się że gekon nie chce przyjmować pokarmu. Poznaje się to po tym, że w terrarium nie ubywa podawanych owadów oraz brak jest odchodów gekona. Czasem gekony same aplikują sobie kilkudniową głodówkę i jeżeli wcześniej były w dobrej kondycji, nie powinno im to zaszkodzić, a wręcz jest to niezbędne dla ich zdrowia. Jeżeli natomiast głodówka trwa więcej niż tydzień - staje się niepokojącym objawem. U gekonów świeżo wpuszczonych do nowego terrarium może to być następstwo stresu, który na ogół mija po kilku dniach, po zaaklimatyzowaniu się, i wtedy gekony znów zaczynają jeść. Okres ten nie powinien jednak trwać dłużej niż dwa tygodnie, gdyż inaczej mogą powstać w organizmie zwierzęcia nieodwracalne zmiany, zwłaszcza gdy gekon był bardzo zabiedzony i w słabej kondycji. Jeżeli nie zacznie on samodzielnie polować i będzie chudł, można spróbować zacząć karmić go "na siłę".
Uwaga! Nieumiejętnym karmieniem "na siłę" można zwierzakowi zrobić krzywdę. Tę metodę karmienia powinno się stosować dopiero wtedy, gdy wszystkie inne próby sprowokowania gekona do jedzenia zawiodą. Zanim zaczniemy karmić gada na siłę powinniśmy skontaktować się z weterynarzem lub doświadczonym hodowcą.
Pokarm podajemy pęsetą zrobioną z drewna lub plastiku (metalową pęsetą możemy gekonowi zrobić krzywdę). Jeżeli gekon wyrzuca z pyska podawany pokarm, to należy wziąć go do ręki i dopiero wtedy podawać mu jedzenie. Aby nie zrobić zwierzęciu krzywdy, należy łapać i trzymać gekona umiejętnie. Robi się to w następujący sposób: należy szybkim ruchem, nakryć gekona dłonią przyciskając delikatnie palcem wskazującym głowę do podłoża. Tak lekko unieruchomionemu gekonowi wsuwa się kciuk pod głowę i obejmuje pozostałymi, wolnymi palcami klatkę piersiową. Trzymając gekona należy obejmować jego tułów i przytrzymywać głowę tak, aby uniemożliwić mu wyrywanie się.

Jeżeli manewr łapania się nie uda i gekon zdąży złapać za palec, nie należy wyszarpywać mu go, ponieważ można w ten sposób uszkodzić mu pysk. W takim wypadku należy poczekać, aż gekon się uspokoi i sam zwolni uścisk. Na szczęście ugryzienie gekona tygrysiego nie jest bolesne (można je przyrównać do ściśnięcia palca słabą klamerką do bielizny i nie należy się tego bać). Nie wolno chwytać gekona za ogon. Trzymając już gekona w ręku, można przestąpić do jego karmienia. Pokarm podaje się pęsetą (najlepiej plastikową lub drewnianą, ponieważ metalowa w razie chwycenia przez gekona może uszkodzić mu zęby), starając wrzucić go jak najgłębiej do paszczy, tak aby po jej zamknięciu nie wystawał z niej. Kiedy pokarm jest już w paszczy, a gekon nie chce go połknąć, masuje się mu palcem podgardle od góry ku dołowi co na ogół prowokuje wystąpienie odruchu połykania. Jeżeli to nie pomaga, należy spokojnie postawić gekona, z pokarmem w paszczy w terrarium, tak aby spłoszony nie wypluł go. Na ogół pozostawiony w spokoju gekon, sam połyka to co ma w pysku. Nie wolno otwierać gadowi pyska siłą, ani podważać ostrymi narzędziami! Dobrym sposobem jest dotknięcie nosa gekona mokrą watką (np. taką do czyszczenia uszu) co powinno wywołać u niego odruch oblizywania się i za razem otwarcia paszczy. Nie można wygłodzonemu gekonowi podawać jednorazowo zbyt dużo pokarmu, gdyż może mieć kłopoty z jego strawieniem. Karmienie należy zacząć od 1-2 świerszczy dziennie, stopniowo zwiększając dawkę do 4-5 sztuk. Gdy kondycja gekona wyraźnie się poprawi, należy przestać karmić z ręki, co powinno sprowokować go do samodzielnego polowania. Wygłodzonym i słabym gekonom nie powinno się podawać mączników, ponieważ są one ciężko strawne. |
|